Minimalnie

Minimalnie się zrobiło w moim życiu. To nie stało się tak nagle to była ciężka praca nad przyzwyczajeniami. Pamietam kiedyś zobaczyłam zegarek , dokonywał pomiarów wszystkich moich funkcji życiowych, pasował do telefonu i wogóle kolorowy, super techniczny no coś co koniecznie muszę mieć, myślałam. Zakup przemyślany, pieniądze wydane. Powinna oczekiwać mnie radość . A zrobiło się obojętnie i pusto.Parę miesięcy temu przeżyłam już to uczucie, wtedy do tego dołączył jeszcze głęboki smutek. Przyjaciółka poprosiła mnie o pomoc w likwidacji domu po dziadkach. Musieli przeprowadzić się do domu „pogodnej starości”. 50 lat i 150 metrów zamienić na „już” i 25 metrów. Drogocenne kryształy zbierane latami, serwisy do kawy wyciągane tylko na specjalne okazje, wstążki, papiery do pakowania prezentów, ręczniki dla gości, zapasy past do zębów i zapasy proszku do prania. Książki, bibeloty, tysiące poduszek i ta cisza – uzmysławiająca mi, że i mój czas upływa, uzmysławiająca mi, że nie chcę gromadzić czegoś, czegoś na potem. Nie chce zamykać życia w przedmiotach, nie chcę używać Rosenthala tylko od święta. Moje życie to święto. Białą porcelanę kładę na stole każdego dnia. Kiedy się stłucze to wtedy i tylko wtedy zastąpię ją inną.

Nie jestem guru ani absolutnym  specjalistą w temacie „MINIMALIZM”. Nie o tym tu piszę. Mój minimalizm to świadome pozbycie się przyzwyczajeń, które tak naprawdę nie czynią mnie  bardziej zadowoloną  czy szczęśliwszą. 

Minimalnie – to ostatnio nowoczesne słowo. Minimalnie – zaczyna się w głowie, kiełkuje powoli, przebija się przez gąszcz pseudo – potrzeb, przez ciasne, zapchane szafy, przez powierzchowne znajomości nim zdoła urosnąć do „zauważenia”naszych prawdziwych potrzeb , życzeń i marzeń. 

To co to właściwie jest to „Minimalnie”? 
Kiedy byłam studentką,  miałam łóżko, szafę, stół kuchenny, który spełniał również funkcję biurka. Czy to było MINIMALNIE? Tak, było minimalnie bo z ograniczonym budżetem studenta , nie mogło być inaczej. Znaleźć się w tym minimalnie minimalnym to też nie łatwe, ale konieczne. Tu motywacja życia „minimalnie” jest jakby narzucona.

MINIMALNIE o którym, piszę nasze, własne, świadome zaczyna się w nas. MINIMALNIE to świadome ograniczenie, i przeanalizowanie naszych potrzeb. 
To wielka bzdura pisać, że MINIMALNIE jest uniwersalne i że na 3 osobowa rodzinę potrzebujesz nie więcej niż 6 ręczników, czy 6 talerzy. To co dla ciebie jest MINIMALNIE, nie musi być MINIMALNIE dla mnie. Jeżeli potrzebujesz dla siebie 3 par butów do biegania, to to jest twoje MINIMALNIE. 
MINIMALNIE nie ma reguły, ale ma granice. Chodzi o świadome decyzje, o analizę własnych potrzeb. I teraz, kiedy czujesz się już rozgrzeszona, bo posiadasz 50 par butów i dla ciebie jest to minimalnie , to muszę temu zaprzeczyć.

MINIMALNIE ma granice, to jest nasza świadoma decyzja na MNIEJ.

Żyjemy w społeczeństwie, w którym dominuje przekonanie, ze im więcej kupisz , im więcej posiadasz tym jesteś bardziej szczęśliwsza(y).

Żyć MINIMALNIE to rewolucja w Twojej głowie. Wprowadzenie nowego sposobu myślenia, nowych przekonań w życie nie jest łatwe.

Wiec jak to zrobić?

Pomogą ci w tym
Przemyślenia – zastanów się dlaczego chcesz posiadać więcej, kto tak naprawdę ci wpoił, że będziesz szczęśliwa (y) jeżeli będziesz więcej posiadał?

Marzenia – wyobraź sobie jak wolny się staniesz, nie zabiegając za kolejnym przedmiotem, ile czasu i energii zostanie ci na spacery, bezcenne rozmowy i przyjaciół.

Wytrwałość – ciężko jest oprzeć się shopingowym weekend’ om, reklamom wychwycajacym nasze marzenia, propozycjom dnia.

 Jeśli wygospodarujemy parę sekund na rozmowę samym z sobą i zapytasz się o swoje „dlaczego”, dlaczego chcę to posiadać? to wtedy nasze myśli obierają nową, świadomą drogę 

MINIMALNIE to uporządkowanie i pozbywanie się rzeczy.

Postawiłaś(eś) na MINIMALNIE, znasz swoje „dlaczego“ i chcesz uwolnić się z wyścigów w posiadaniu. Jak konkretnie zabrać się do tego zadania – masz dwie możliwości

1.Poświęć temu zadaniu codziennie dwie godziny.

2. Poświęć cały weekend.

3.Każdą Szafę potraktuj jako osobne pomieszczenie ( Ciuchowe PARTY)



☘️Ubierz wygodne rzeczy, włącz ulubiona muzykę, spraw aby warunki tej ciężkiej pracy były dla ciebie przyjemne (ja czasami popijam oranżadę wyciśnięta ze świeżych cytrusów i czuje się jakby ta przemiana nie dotyczyła tylko tego pomieszczenia ale również i mnie)



Przygotuj karton ŚMIECIOWISKO, w którym odłożysz niepotrzebne



☘️zacznij od najmniejszego albo od najmniej zapchanego pomieszczenia ( w ten sposób zobaczysz szybko wyniki swojej pracy i będziesz dłużej zmotywowana) po małym pokoju przejdź do większego albo bardziej zapchanego itd.



☘️wyrzuć albo ustaw na właściwe miejsce, wszystko co stało bez miłości przez ostatnich 12 miesięcy gdzieś tam, wciąż przesuwane i bez emocjonalnego znaczenia dla ciebie, wyrzuć!



Jeżeli bardzo trudno ci wyrzucać , to sfotografuj rzeczy z kartonu ŚMIECIOWISKO i zapytaj na statusie whats up czy ktoś coś chce do odbioru do 7 dni (koniecznie daj sobie i innym na to ograniczony czas)



☘️ pozbyj się  dygitalnych śmieci! u mnie leżały dwa nieużywane laptopy, stare ciężkie, kable do czegoś elektronicznego, aparaty dawno już niedoskonale technicznie, ogromy, powolny PC dominował na moim biurku, wszystko to przekładane z miejsca na miejsce i NIEPOTRZEBNE

Żyć MINIMALNIE to inaczej kupować, to – zakończyć negatywne, powierzchowne znajomości 
W obu przypadkach mniej jest więcej.

Stoisz przed witryną sklepu i wiesz, że to cudo z tej wystawy musisz mieć. Ten impuls, który tobą zawładną szepcze ci w głowie, że TO co tam widzisz musisz koniecznie mieć, bo jest niezbędne, pożyteczne i twoje życie bez TEGO jest bez sensu. Magia – jak to możliwe , że to coś w momencie dominuje twoje racjonalne myślenie, twoje prawdziwe potrzeby. Każdy z nas zna to bicie serca przed wystawą sklepu. I nie ważne czy chodzi o nowe cudo do kuchni, nowy ciuch czy tygielek kremu na zmarszczki, każdy z nas ma jakaś własną pułapkę. Ja osobiście mam ich wiele, w moich torebkach były tysiące pomadek do ust, szafy pękały od nigdy nie noszonych sukienek i przyznam się , że gdybym nie była alergiczna wypróbowywałabym pewnie każdy, krem obiecujący promienistą twarz.

Teraz jest inaczej, każdy impuls, każde podniecenie wywołane chęcią posiadania przesuwam na później, zastanawiam się 2 czy 3 tygodnie czy ja „TO COŚ” naprawdę muszę mieć . To prosta metoda na MINIMALNIE, bo często po dniach zastanowienie się , nie potrzebuję już tego co wywołało głośne bicie mojego serca.


Tak bywa też ze znajomościami. Spotykasz ludzi, bo wypada, bo trzeba, bo nie należy się zamykać. Ciągniesz się na kawę i właściwie nie masz ochoty albo jesteś na każdej party bo trzeba się pośmiać , wracasz i czujesz się pusta, żal ci czasu, na powierzchowne hihihi . Mnie takie spotkania szkodzącą, czuję się zmęczona i szkoda mi zużytej energii. Nie muszę wszędzie być, żeby BYĆ . Również w pracy ograniczam kontakty i smalltalk, bo wtedy więcej pozostaje mi siły na ważne zadania i projekty, bo raz na zawsze mam z głowy opowieści o pani z biura na dole, jej bluzce i nagłówkach gazet. Moje MINIMALNIE to mój wybór taki świadomy na wsłuchanie się samego w siebie.
Moja przyjaciółka wstaje codziennie bardzo wcześnie. W rannej ciszy, mówi „ mam czas na słuchanie siebie” ten jej czas daje jej siły na chaos codzienności. MINIMALNIE potrzebuje twojego czasu, twojej myśli, ich nowego toku. Oglądania piękna wokół siebie, wsłuchania się w swój oddech.

Proste ćwiczenie medytacyjne na wsłuchanie się w siebie.
Aby uwolnić się od wszelkich myśli i uciec od codziennego stresu, możesz przeprowadzić tak zwany skan ciała. Aby to zrobić, połóż się na plecach, zamknij oczy i obserwuj oddech. Poczuj, jak żołądek porusza się w górę i w dół. Poczuj, gdzie ciało leży na macie( możesz również przyjąć wygodną pozycję siedząca) i skieruj swoje myśli dokładnie do tego punktu. Następnie skupiasz się na palcach lewej stopy. Jak sie czujesz ? Teraz przejdź od części ciała do części ciała, od lewej stopy do stopy, do nogi i tak dalej, i poczuj odpowiednie części ciała. Na zakończenie otwórz powoli oczy, spojrzenie skieruj na nos, a dopiero potem popatrz na przestrzeń wokół siebie.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s